Fragment Siódmy

„Wolne Państwo Stanowe Goszcz i Państwo Chełstów”

Hrabia Christopf Heinrich von Reichenbach-Goschütz

 

FRAGMENT 7.

Na prawdziwe wydarzenia wojenne wojny światowej nasza mała ojczyzna nie miała wpływu. Zniszczenia, kradzieże i grabieże, inaczej niż w poprzednich wojnach, zostały nam oszczędzone. Ale wielka była liczba tych, którzy oddali życie za ojczyznę – Niemcy. Było niewiele rodzin, które nie musiały opłakiwac poległego syna lub brata. Wśród tych, którzy nie wrócili z wojny, było trzech z czterech synów rodziny Goschuetz. Traktat Wersalski rozbroił całkowicie Niemcy i wydał je na samowolne mściwych wrogów. Mogło się zdarzyć, że sprzymierzona komisja arbitralnie wyznaczy granicę państwa przez środek powiatu i cała wschodnia część tego przygranicznego obszaru, bez głosowania, które bez wątpienia wygrałaby niemiecka ludność, została przydzielona Polsce. Na próżno były protesty zdesperowanych mieszkańców, daremne wysiłki goszczańskich szlachciców i odezwy do rzecznika komisji. Spotkały się tylko z pogardliwym odrzuceniem. Około 100 hektarów majątku Dobrodzień wypadło do państwa polskiego spod jurysdykcji terytorialnej, na północ od którego granica znajdowała się na terytorium majątku. Pokój trwał zaledwie 20 lat, co w rzeczywistości było jedynie kontynuacją wojny o unicestwienie narodu niemieckiego, tym razem w inny sposób. Inflacja, bezrobocie i upadek całej gospodarki były konsekwencjami tej polityki i szczególnie mocno uderzyły we wschód Niemiec. Ponownie, mieszkańcy dzielnicy udowodnili swoją wytrwałą wolę, by bronić się w swojej ojczyźnie. Ale potem II wojna światowa, po ogromnych ludzkich ofiarach i zniszczeniach, spowodowała wygnanie Niemców z ich dawnej ojczyzny i ustanowienie „polskiej administracji” niemieckich ziem wschodnich.

Jeśli chodzi o historyczną suwerenną przeszłość, która jest także historią ich mieszkańcow, to pokazuje ona, jak nierozwinięty, ledwie zamieszkany obszar leśny przekształcił się w kwitnącą ziemię, dzięki pracowitości i wytrwałości niemieckich kolonistów i osadników. Zostanie tu przedstawiony stan gospodarki na zasadach, jakie istaniały w latach przed II wojną światową.

Ponad połowa obszaru była zalesiona, a leśnictwo było najważniejsza działalnością gospodarczą. Większość leśnictwa tworzy powiązany kompleks, który znajduje się, w przybliżeniu, na wschód od linii Goszcz – Chełstów i składa się z nadleśnictw Chełstów I, Moszyce II, Gola Wielka i część rejonu Domasławice – Twardogóra. Pozostałe dzielnice leśne, z wyjątkiem Strzelec, około 20 km od Goszcza, były ze sobą połączone lub znajdowały się w niewielkiej odległości od siebie. Zgodnie z pochodzeniem geologicznym, stan gleby był inny w poszczególnych częściach lasu. Natomiast w południowej części wyższej – różnica wysokości między Chełstowem, a lustrem wody stawu na północy była 120 m., przeważały niegliniaste do gliniastych morenowych, a w północnej części przeważały gleby piaszczyste. W związyki z tym, gatunki drewna, w zależności od ich zapotrzebowania na gleby, były rozproszone. Jedna głównym gatunkiem drzewa, niemal konsekwentnie, była sosna. Na południe od Goszcza prawie zawsze zmieszana z twardym drewnem lub innym miękkim drewnem. W okolicach Moszyc i Goli Wielkiej istniały czyste buki. Tylko niższe gleby na północy były czystą sosną. Las został podzielony na 9 okręgów: Goszcz, Twardogóra, Domasławice, Moszyce, Gola Wielka, Chełstów, Chełstówek i Strzelce w powiecie Oels. Biuro leśnictwa znajdowało się w Goszczu. Siła robocza składała się z 26 stałych pracowników leśnictwa. Było tez w czasie żniw i upraw do 170 pracowników tymczasowych, z których większość była już zatrudniona w lesie od lat i w ten sposób praca gwarantowała część ich życia. Na wiosnę w kulturach pracowało do 300 kobiet rocznie.

Naturalnym obszarem do sprzedazy pozyskanego drewna był obszar otaczający, zwłaszcza miasto Twardogóra z licznymi firmami stolarskimi. Znaczna część drewna poszła do „Twardogórskiego Przemysłu Drzewnego”, założonego z inicjatywy twardogórskich stolarzy na zasadzie wzajemnej współpracy firm z potężnym tartakiem parowym. Jeden własny, wodny tartak w Goszczu, zapewniał utrzymanie wielu budznków, mostów i tym podobne, o własnych, dość znacznych potrzebach.

Gospodarka stawowa była połączona z leśną poprzez nakład pracy. Było to już wiadome z faktu, że stawy znajdowały się głównie w obszarach leśnych. Większość stawów znajdowała się w północnej części obszaru „Forstreviers Wildbahn”. Oprócz największego stawu, stawu „Grabek” o powierzchni 109 hektarów, było jeszcze 6 stawów o rozmiarach od 40 do 60 hektarów, a także duża liczba średnich i mniejszych. Były tu również stawy hodowalne karpii. Od wiosny, po tarle, potomstwo zostało po raz pierwszy przeszczepione do mniejszych stawów, tak zwanych stawów hodowlanych, które ma zostać ponownie wprowadzone do większych stawów na wiosnę. Spośród nich, w następnym roku, niektóre zostały przekształcone w „ryby numer jeden” w wielkich stawach, gdzie wyrosły na ryby spożywcze o wadze od dwóch do trzech i pół funta. W tym roku, oprócz naturalnej żywności w stawie, karpie dostawały żywność w postaci łubiny lub mączki sojowej.

 

KONIEC FRAGMENTU SIÓDMEGO

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial